Strzelba Czechowa – jak może Ci pomóc?

Strzelba Czechowa

O strzelbie Czechowa pisał już chyba każdy. Ale z racji tego, że autorem cytatu miesiąca jest nikt inny jak Anton Czechow oraz przez to, że chcę mieć tutaj wszystko pod ręką, gdyby ktoś szukał, postanowiłam dodać swoje trzy grosze. Mimo wszystko czasem zdarza się nam zagalopować w tworzeniu historii i rozbudowywać ją o zupełnie nieistotne wydarzenia lub elementy. Więcej o Antonie Czechowie i cytacie miesiąca dowiecie się z tego posta.

Czym jest strzelba Czechowa?

 Zacznijmy oczywiście od tego, jak zasada strzelby Czechowa brzmi w oryginale:
Jeśli w pierwszym akcie powiesiłeś strzelbę na ścianie, to w kolejnym musi wystrzelić. W przeciwnym razie nie umieszczaj jej tam.
Jest to nic innego jak zasada kompozycyjna, która mówi nam o tym, by nie zawierać w tekście niepotrzebnych elementów. I w zasadzie na tym moglibyśmy zakończyć, ale generalnie nie byłabym sobą, gdybym nie rozpisała się na ten temat szerzej. ;)

Samo działanie strzelby jest dość oczywiste: jeśli jakaś scena nie wnosi nic do Twojego tekstu... to jej nie pisz. Albo po prostu ją wyrzuć, jeśli mimo wszystko już powstała. To samo tyczy się zbędnych bohaterów piątego planu i szczegółów niepotrzebnie rozpychających tekst.

Pamiętaj, że czasem mniej znaczy więcej i dodawanie kolejnych elementów opisu otoczenia, nic nieznaczących dla fabuły bohaterów czy wydarzeń, wcale nie pomaga Twojej opowieści. Nad niepotrzebnymi opisami, zwłaszcza jeśli chodzi o bohaterów, jeszcze się pochylimy, ale to innym razem.

Jak stosować strzelbę Czechowa?

Bywa tak, że autor traktuje swoje dzieła jak dzieci – w dużej mierze tak już mamy, że przywiązujemy się do tego, co stworzymy. Ale trzeba też umieć się zdystansować, spojrzeć na tekst chłodnym okiem i... wiedzieć, kiedy oraz gdzie ciąć. Dlatego niech Twój tekst trochę odleży, a potem usiądź do niego, przejrzyj jeszcze raz i zastanów się, co trzeba wyrzucić.

Może to być niedokończony wątek, który nigdzie nie prowadzi, bohater, o którym zapomniał*ś, niepotrzebna rozmowa, która miała gdzieś kiedyś prowadzić, ale w zasadzie nie pamiętasz, o co w niej chodziło? Pewnie wiesz, co zaraz powiem: tnij, wyrzucaj i nie miej litości.

Pamiętaj: Twój czytelnik zakłada, że wszystko, o czym mu piszesz, jest w tekście po coś. Jeśli wprowadzasz nowego bohatera, to zapewne po to, żeby odegrał jakąś rolę. Jeśli bardzo szczegółowo opisujesz jakiś przedmiot, pewnie będzie bohaterom kiedyś potrzebny. Jeśli wspominasz o pewnym wydarzeniu z przeszłości, najpewniej będzie miało wpływ na przyszłość (albo chociaż na rozwój bohatera lub wytłumaczy jego zachowanie).

Strzelba Czechowa nie sprawdzi się jednak tam, gdzie wprowadzasz podpowiedzi (z angielskiego zwane też hintami), czyli robisz tak zwany foreshadowing. Osobiście nie uważam, że wspomniana tu strzelba musi wystrzelić bardzo szybko. Jeśli zawiesisz ją w pierwszym rozdziale, może zostać użyta nawet w ostatnim – o ile zrobisz to z głową. A żeby zrobić to z głową po prostu trzeba o tym pamiętać.

Deneve

Studiowałam archeologię, ale nasze drogi w końcu się rozeszły. Wannabe redaktor, pisarka po godzinach. Bloguję, gram, czytam, oglądam. Prawdopodobnie nie starczy mi życia na nadrobienie papierowo-ekranowych zaległości. Kocham fantastykę, kryminały, thrillery. Gdybym mogła być postacią z gry, byłabym Bulbasaurem.

2 komentarze:

  1. Krótko, treściwie i na temat, czyli tak, jak powinno być, kiedy planujemy fabułę i postaci - bez zbędnych wątków i bohaterów, którzy nic nie wnoszą ani nie odgrywają żadnej roli w naszej powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówiłam, cięcie czasem boli, ale ostatecznie wychodzi na dobre. ;)

      Usuń

Cytat miesiąca

Instagram